• Wpisów:408
  • Średnio co: 4 dni
  • Ostatni wpis:1 rok temu, 20:22
  • Licznik odwiedzin:29 543 / 1871 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Dieta perfekt, trening również.
Dzień zaliczam do udanych.
Moje mięśnie wołają o ratunek - tęskniłam za tym uczuciem :-)
 

 
Znów próba powrotu, nie wiem dlaczego tak trudno odnaleźć mi tę chęć do ćwiczeń, która towarzyszyła mi przez dobre 2 lata. Straciłam wtedy na wadzę ok. 11-14 kg (miałam dwie wagi stąd nie wiem do końca ile ważyłam na początku drogi). Dotarłam do momentu w którym powinnam była powoli zwiększać kaloryczność i nadal ćwiczyć, a ja nie wiem czemu po prostu przestałam się ruszać - z dnia na dzień coraz mniej i nie zauważyłam nawet jak nie ćwiczyłam już wcale. Z dietą bywało różnie - raz prawie idealnie, raz tragicznie. Waga w momencie osiągnięcia celu wskazywała 55-56 kg - przestraszyłam się wtedy, że może nie będę się umiała zatrzymać i że będę za chuda - wiem to trochę dziwne :-/

Teraz jest 61-62 kg - chciałabym ważyć ok. 5 kg mniej.
Obecnie najtrudniej mi zmobilizować się do codziennych ćwiczeń. Postanowiłam, że będę dokumentować każdy trening, może to mnie zmobilizuję. Ostatnio przeglądałam swojego pingerka i jest mi wstyd, że się poddałam - było naprawdę dobrze i wtedy wydawało mi się że przyszło mi to tak łatwo.
Pamiętam to uczucie gdy nie mogłam doczekać się treningu ;-)

Ogólnie w ciuchach nie wyglądam źle, nikt nie widzi tych moich dodatkowych 5 kg. Najgorszy jest jednak wygląd moich nóg - cellulit moja zmora i szczerze trochę sflaczałam :-/

Moje wymiary gdy ważyłam 55 kg
talia 63 cm
na wysokości pępka 80 cm
pupa 89 cm
udo 50 cm

wymiary na dziś przy wadze 62 kg
talia 65 cm
pępek 82 cm
pupa 93 cm
udo 54 cm

przy największej wadzę było
talia 67 cm
pępek 89 cm
pupa 101 cm
udo 60 cm

Chce by znów było tak jak po prawej :-)

 

 
Czasem lubię swoje ciało...
ale tylko czasem...
trwam, walczę...
bywa różnie...
  • awatar Nieaniolek: Jestes gruszeczka, a to walka cale zycie.... Witaj w klubie. Talia sliczna, a pupe masz po prostu sexy
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 


Byliśmy wczoraj u znajomych i wpadliśmy na pomysł, że może by tak za rok wybrać się razem na wakacje za granicę. Także kolejna motywacja by za rok wyglądać idealnie - walczę.




Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Z du...y strony

.
.
.

Ćwiczę
jest progress.

 

 
Znacie ją?

Uwielbiam jej podejście do życia i treningi :-)

Ćwiczę, odżywiam się mądrze i jest dobrze
 

 
Dziś trening z bosu
Ćwiczenia wydają się proste, ale troszkę dają w kość
 

 
Żyję
Na razie nie mam się czym chwalić, ale od dwóch tygodni w każdy wolny dzień od pracy (czyli 15 dni w miesiącu, bo pracuję po 12 godzin) ćwiczę po ok. 30-40 minut. W końcu się ruszyłam.
Staram się pilnować diety i zobaczymy co będzie. Cel centymetry a nie waga.
I wysportowane ciało.
Miłego dnia
Ja już po treningu
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
U mnie chwilowo kryzys.

Po pierwsze:
Odkryłam młody zielony jęczmień. Tyle dobroci o nim się naczytałam. Kupiłam 100 g. i stosuję od dziś.
O matko jakie to niesmaczne :-D

Po drugie:
Mam problem z bieganiem, za każdym razem gdy biegam ok. 5 km po ok 2 godzinach zaczyna mnie boleć głowa. (za każdym razem) Oprócz tych sytuacji praktycznie nie boli mnie głowa wcale, dlatego od ok 1,5 tygodnia nie biegam i boję się zacząć znów :-/

Po trzecie:
Mam zamiar znów zacząć ćwiczyć przynajmniej 3-4 razy w tygodniu jak kiedyś. Jak na razie kończy się na zamiarach :-/

Po czwarte:
Dieta kiepska, waga w okolicach 61 kg, niby nie jest źle - podobam się sobie o dziwo :-D (Wiele się zmienił w mojej głowie od zeszłego roku), ale w nic się nie mieszczę ;-) o zgrozo.

Po piąte:
Zmieniam dietę znów na zdrową, ale nie "szaloną" tzn. że jem od czasu do czasu coś słodkiego i jem to co lubię, ale w mniejszych porcjach. Zobaczymy co z tego wyjdzie ;-)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (11) ›
 

 




Na razie jakoś ciężko mi tu wrócić, podczytuję oczywiście
  • awatar Anetulka - być szczęśliwą: @...JR...: nie, a co do uśmiechu to nie lubię się na zdjęciach uśmiechnięta jakoś tak głupio wychodzę ;-)
  • awatar ...JR...: ale usmiechaj się więcej! :) bardzo mi się podoba twój kolor włosów- naturalny?
  • awatar Anetulka - być szczęśliwą: @kajszandoo: Myślę że tak, ale w całkiem inny sposób :) a ta fryzura to marzenie od dawna, ale zawsze bałam się że będę żałować - nie żałuję i pierwszy raz naprawdę lubię to co mam na głowie ;-)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Jutro do pracy po ponad tygodniowym urlopie. Spać trzeba iść bo o 5: 00 trzeba wstać :-(
Jak mi się nie chce.
Ale urlop mega pozytywny, 3-4 razy w tygodniu biegam od 3 do 5 km. Coraz bardziej mnie cieszy bieganie i myślę, że zaczęłam dłuższy "romans" z tym sposobem spędzania czasu.
  • awatar hairlovelo: Powodzenia i motywacji w bieganiu :)
  • awatar iloverunning: A zobaczysz jak Cię wciągnie jak wystartujesz w swoich pierwszych zawodach biegowych :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Jestem dumna z siebie, no i muszę się pochwalić.
Dziś pierwszy raz pobiegłam (żadnego marszu) 5 km.
Nie mam porównania co do czasu - czy to dobry czy nie - ja jestem zadowolona.

5 km w 34 min. 13 s.
dałabym radę szybciej, ale ostatni kilometr biegłam pod górkę i pod wiatr - więc jestem tym bardziej usatysfakcjonowana, bo się nie zatrzymałam ;-)




  • awatar Anetulka - przygoda z bieganiem :-D: @Libra.: Liczy się to, że coś robisz a nie w jakim tempie, zresztą nie wiem czy można to porównywać ;-) Jeszcze miesiąc temu nie byłam w stanie przebiec 200 m dosłownie :-D sama się sobie dziwie. U mnie nie nogi lecz płuca nie dawały rady, po pierwszym marszobiegu tak mnie bolały płuca (chyba), że myślałam, że odpuszczę
  • awatar Libra.: ja w takim czasie robie 3,5 km na orbitreku ;p wiec masz super czas
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Oj jak wieje :-/ Wczoraj znów tylko 3 km (wychodzę z założenia, że lepiej wyjść i pobiegać 15 minut niż nie wyjść wcale) Dziś idę na długi spacer, a jutro mam w planach przynajmniej 5 km. Oby mi się udało.
Miłego dnia
Mam urlop do przyszłej środy.
Ale jestem leń.
D. w niedzielę był na nocce, a w poniedziałek rano szef zadzwonił - czy by nie mógł od wtorku przychodzić na rano. Super informacja, nie lubimy nocek ;-)

Miłego dnia
  • awatar Geek Girl: Zazdroszczę urlopu ;) Podziwiam to, że biegasz :D
  • awatar justyś88: jasne, że lepiej 3 km niż nic :) zresztą to wcale aż tak mało nie jest
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Moje włosy przez lata przeszły wiele. Od momentu gdy skończyłam szkołę podstawową były od odcieni rudości poprzez czerń po (niestety) żółte odcienie blondu (choć czasem wychodziło nawet całkiem fajnie). Aż nadszedł czas włosomaniactwa - marzyłam o pięknych włosach, wiele czytałam i odkryłam oprócz miliona odżywek domowych, i nie tylko i różnych innych sposobów na włosy cud, także hennę. Jak później się zorientowałam henna nie jest dla mnie :-/ Czyli dla osoby, która kocha zmieniać kolor włosów i eksperymentować na nich. Ona tak bardzo wnika w strukturę włosa, że dopóki nie odroście nie da się właściwie nic z nimi zrobić, tak przynajmniej było w moim przypadku, włosy nie przyjmowały żadnej farby drogeryjnej, a nawet profesjonalnej farby fryzjerskiej, czasem coś tam wychodziło, ale kolor zmywał się po dosłownie kilku myciach do zielonego ciemnego blondy. Użyłam henny Khadi orzech laskowy, włosy po niej były czarne w słońcu mieniły się zieloną poświatą (po prostu tragedia) - może gdybym uzyskała jakiś ładny kolor brązu to bym przy niej pozostała. Sądzę jednak, że przy moim zmiennych charakterze i tak zapragnęłabym czegoś innego .Nic nie dało się z nimi zrobić - po ponad roku walki o jakikolwiek normalny - nie zielony odcień włosów, po prostu je ścięłam. Zwłaszcza, że włosy zaczynały mnie denerwować, i tak nosiłam je ciągle związane, bo kolor mnie nie zadowalał. Zaszalałam z rozjaśniaczem, myślałam, że może rozjaśnią się jakoś ciekawie i na to nałożę farbę ciemny blond i będzie fajnie. Szkoda, że nie zrobiłam zdjęć bo wyszły turkusowe - może jak bym chciała mieć takie włosy od ucha w dół to nie było by źle, ale mi się w ogóle to nie podobało. Stan włosów nie był tragiczny, ale miałam je pocieniowane od szyj w dół i ciężko mi było je utrzymać w dobrej kondycji. W ruch poszły nożyczki :-) Decyzji nie żałuję i bardzo się cieszę, bo i tak prędzej czy później bym to zrobiła (miałam to w planach za parę lat) - henna tylko przyspieszyła moją decyzję. Kocham swoje krótkie włosy i ich obecny kolor - chłodny blond. Nie neguję tego co dobrego robi henna z włosami - po prostu radzę dobrze przemyśleć to czy zacząć jej używać ;-) W moim przypadku henna była wielkim błędem.

P.S. cdn II część jak teraz wyglądają moje włoski
 

 
Dziś w Poznaniu odbył się 8 poznański półmaraton - marzenie pobiec za rok - realne?
Myślę, że tak - zobaczmy :-)

Do dziś mężuś mój kochany ma nocki więc ja sama w łóżeczku. Tak jakoś dziwnie.
Za tydzień minie nam 10 lat znajomości, a za dwa tygodnie 5 lat małżeństwa - jak ten czas szybko ucieka.

Miłej nocki, jutro od rana idę pobiegać ;-)
 

 
Dziś tylko 3 km, dziś brak mocy :-/
Weekend w pracy a od poniedziałku znów biegam :-)
 

 
Jak obiecałam (choć troszkę spóźnione) - moje włosy wyglądają dziś tak. Miałam w planach ściąć włosy do takiej długości może za kilka lat, ale nieszczęsny "eksperyment z henną" i niemożność doprowadzenia zieleni na włosach do ładu spowodował, że zrobiłam to wcześniej niż myślałam. Lubiłam swoje długie włosy, ale muszę przyznać, że długie włosy sprawiają trochę problemów.
Pytacie czy nie żałują?
Nie - czuję się super, lekko i tak swobodnie, i w końcu mam swój wymarzony blond na głowie (na razie trochę to chyba ciemny blond, chciałam uniknąć "kurczaczka" z którym się borykałam zawsze gdy zmieniałam kolor).

Muszę sobie zrobić zdjęcie w słońcu, bo na zdjęciu które wkleiłam wydają się ciemniejsze niż widzę to w lustrze.
P.S. zdjęcie zrobione do innych celów zresztą zachęcam by również wspomóc akcje http://dzieliszsiedzielimysie.pl/dzielisz-sie-dzielimy-sie-udostepnij-swoje-selfie#galeria jeśli ktoś używa tych samych kosmetyków co ja

 

 
6 km 350 m
oj pierwszy bieg po świętach
tak jakoś cudnie się biegło ;-)
 

 
Idę na 9: 00 do fryzjera obciąć włosy, nie mogę spać od 5: 00. Mam zamiar Z A S Z A L E Ć
Wkleję zdjęcie później

P.S. dodam, że mam włosy prawie do tali
 

 
Dziś 4 km, w sobotę 4 km.
Na razie delikatnie - żeby się zrazić.
Biegam
A teraz idę myć okna
 

 
Drugi tydzień mija, a ja nadal biegam. Nie przejmuję się na razie tempem. Coraz bardziej mi się to podoba :-) Już po 1,5 tygodnia czuję różnicę - dziś udało mi się przebiec naprawdę długi dystans (jak na mnie).
Bieganie sprawia mi radość.
Ze mną jest ten problem, że ja szybko się nudzę jeśli ćwiczę jakiś trening za długo. Mam nadzieję, że z bieganiem będzie inaczej.

P.S.
Epizod z trasy.
Jakiś starczy pan - biegacz - pomachał mi, przez chwilę zastanawiałam się czy to do mnie.
Więc - biegacze się pozdrawiają :-D
Jestem biegaczem.

Kupiłam sobie dwie pary spodni do biegania i bluzę ;-)
  • awatar iloverunning: Jest prosta metoda na nudę podczas biegania - wybieraj różne trasy i tereny.
  • awatar J∆ῳ◊Я∑к: Ja również uwielbiam biegać . Zapominam wtedy o takim codziennym życiu i drobnostkach z nim związanym . Zawsze gdy biegam mam uśmiech na twarzy i w sumie to dziękuje Bogu , że mam nogi i kocham biegać
  • awatar beatrycze: Taki zwyczaj u biegaczy-piatka czy usmiech to w standarcie :-) Bieganie uzaleznia, ja tez jestem tego przykladem. Trzymam kciuki!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Wiecie chyba jestem dziwna...
Najpierw faza na włosomaniactwo i po rozjaśnieniu moich czerwonych włosów potraktowałam je henną (największy błąd życia), później chciałam ładnego ciemnego blondu/jasnego brązu no ale włosy po hennie nie chciały przyjąć żadnej farby (do teraz ciężko je zafarbować w niektórych miejscach, ale teraz już to wygląda jak pasemka).
Teraz znów jestem ruda :-D

Robiłam porządki i znalazłam farbę, którą używałam wcześniej i nałożyłam na włosy wyszło super, a co dziwne całkiem inaczej niż wcześniej - lepiej -
Wtedy były czerwone teraz są bardziej rude
Strasznie mi się podobają.
Bałam się co wyjdzie, ale jestem zadowolona.

Mam jednak problem została mi farba, którą używałam wcześniej i kupiłam sobie na zapas.
Niestety żadna z moich znajomych nie farbuję włosów na ten kolor. Nie chce by się zmarnowałam.
Jakby Któraś z czytających mnie chciała - to wyśle za darmo - z tym że nie mam już balsamu po farbowaniu (właśnie go zużyłam) i rękawiczek.


  • awatar More_Love: wczoraj robiłam klientce dekoloryzację, właśnie po hennie, w kilku miejscach kolor wyszedł zielony! pierwszy raz coś takiego widziałam! masakra z tą henną!
  • awatar Anetulka - wracam na właściwe tory ;): @Gabriela: tak ;-) to ja
  • awatar Gabriela: patrzę Twoje poprzednie wpisy, to Ty jesteś anetulka2104 z vitalii ?:)) ale świat jest mały :) obserwowalam Cię na vitalii a tutaj przypadkowo na Ciebie trafiłam, pozdrawiam!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Pierwszy dzień z a mną. Wczoraj wyruszyłam w trasę. Znalazłam ciekawy plan, który obiecuję, że po ok 8 tygodniach będę mogła przebiec bez zadyszki 30 minut - co u mnie nigdy się nie zdarzyło
Zaczynałam już kilka razy i zawsze się poddawałam po kilki razach, bo za ostro zaczynałam.

Kupiłam sobie leginsy sportowe - strasznie mi się podobają - kupiłam najmniejszy dostępny w sklepie rozmiar 34 i że to są leginsy (się rozciągają) pasują jak ulał
Więc teraz nie mogę się poddać.

Waga nadal 60 kg, ale tym razem nie dążę do zmniejszenia jakoś mocno wagi, a raczej zależy mi na centymetrach które znikają o dziwo, ale miałam nadzieję, że tak będzie, bo moja dieta jest troszkę inna niż wcześniej - bardziej kaloryczna (choć nie do końca liczę kcal).
Nie bywam głodna - uwielbiam takie diety, bo tak jeść zamierzam całe życie. Niestety moja waga gdy sobie pofolguję szybko rośnie.

Od stycznie straciłam 3 cm w biodrach i 2 w udzie

Miłego dnia, idę pobiegać
  • awatar Nieaniolek: Milo sie ciebie czyta. Trzymaj sie tak dalej!
  • awatar More_Love: Ja nienawidzę biegać, ale jak już pobiegam to czuję się rewelacyjnie :-) powodzenia :-) Fajnie, że cm lecą :-)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Jedz lepiej.
Biegaj więcej.
Rób więcej przysiadów.
Kładź się wcześniej i wstawaj wcześniej.
Jedz dobre śniadania.
Pij wodę.
Jedz owoce i warzywa.
Czytaj książki.
Szukaj przygód.
Mniej mów.
Słuchaj więcej.
Czuj głębiej.
Kochaj lepiej.
Otwórz oczy.
Przeżywaj życie.
Bądź szczęśliwy.

(znalezione w na pingerze - dziękuje)

P.S. o błagam bez diety 1000 kcal, nie niszcz sobie zdrowia.